Przedawnienie roszczeń – o co chodzi

Marek Koenner30 października 2019Komentarze (0)

Może warto najpierw wyjaśnić na czym polega przedawnienie roszczenia. Chodzi mianowicie o to, że dane roszczenie, przykładowo nasze wobec banku wynikające z nadpłaty kredytu, albo roszczenie banku wobec nas z tytułu kredytu, jeżeli podniesiemy zarzut przedawnienia, nie będzie mogło być dochodzone.

Termin przedawnienia wynosi co do zasady 6 lat, a co do świadczeń okresowych (czyli na przykład w odniesieniu do rat kredytu) – 3 lata. Wcześniej główny termin wynosił nie 6, a 10 lat.

Znowu musimy rozpatrzyć dwa warianty:

I. Odfrankowienie

W tym wypadku nie ma mowy o przedawnieniu, bo umowa nadal obowiązuje. 

Możemy jedynie mieć problem w stosunku do jednorazowych płatności, które były dokonywane niejako w związku z zawartą umową, na przykład do składki, którą uiściliśmy tytułem niskiego wkładu własnego. 

II. Unieważnienie

Tu sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana.

Przede wszystkim sąd stwierdza w wyroku, że umowa jest nieważna – a to oznacza, że roszczenia z niej wynikające nie stanowią już zobowiązań umownych. 

Podstawą tych płatności jest bezpodstawne wzbogacenie, które oznacza, że jedna ze stron albo obie strony są bezpodstawnie wzbogacone kosztem drugiej. Gdyż to, co sobie do tej pory zapłaciły było świadczone bez podstawy prawnej, a dokładniej bez umowy.

W ramach bezpodstawnego wzbogacenia mamy do czynienie z tzw. świadczeniem nienależnym, a przepis art. 410 § 2 k.c. tłumaczy, że świadczenie jest  nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany [condictio indebiti] lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła [condictio causa finita] lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.

1. Condictio indebiti

W wielu artykułach i wywiadach prawnicy twierdzą, że w tej sytuacji mamy do czynienia z sytuacją, w której ten, kto spełnił świadczenie, nie był w ogóle do tego zobowiązany, czyli sytuacją określaną jako condictio indebiti.

Na skutek tego można by twierdzić, że roszczenie banku wobec nas o zapłatę całej kwoty kredytu (którą otrzymaliśmy w chwili wypłaty) już się przedawniło, ale nasze roszczenia wobec banku o zwrot zapłaconych kwot jeszcze nie – w zakresie ostatnich 3 lat (jako świadczenia okresowe). 

Takie rozliczenie byłoby oczywiście nadzwyczajnie korzystne dla frankowicza. 

2. Condictio causa finita

O wiele bliższy jest mi pogląd, który zaprezentowała Pani Profesor Ewa Łętowska (Po wyroku TSUE ws. kredytów frankowych: Teraz polskie sądy muszą pokazać, na co je stać – komentuje prof. E. Łętowska, Rzeczpospolita, 6 października 2019 r.) 

Mianowicie stwierdziła, że wobec unieważnienia zachodzi sytuacja, w której odpadła podstawa świadczenia, czyli condictio causa finita.

Skutkiem tego będzie konieczność rozliczenia zapłaconych nawzajem kwot, ale termin przedawnienia zacznie biec na nowo od chwili uprawomocnienia się wyroku.

To rozwiązanie w mojej ocenie zdecydowanie bardziej prawdopodobne.

Ma ono również swoje zalety – mianowicie wówczas bank nie ma żadnych podstaw do żądania jakiegoś „wynagrodzenia” za korzystanie z kapitału za okres kiedy umowa obowiązywała.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 537 404 455e-mail: frankowicze@kancelaria-koenner.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Radcy Prawnego Marek Koenner Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Radcy Prawnego Marek Koenner z siedzibą w Gdyni.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem frankowicze@kancelaria-koenner.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: