Kredyt frankowy – istota problemu

Marek Koenner14 października 2019Komentarze (0)

Kiedy po ogłoszeniu przez TSUE wyroku w dniu 3 października 2019 r. w sprawie Państwa Dziubak usłyszałem komunikat Związku Banków Polskich, jego treść  mnie zaintrygowała.

Mianowicie ZBP powiedział, że:

Orzeczenie TSUE dotyczy wyłącznie tych kredytów, w odniesieniu o których sądy krajowe stwierdziły wcześniej abuzywność niektórych zapisów umów kredytowych.

No dobrze, ale chociaż nikt nie opublikował żadnych statystyk, to przecież właściwie we wszystkich umowach frankowych takie klauzule abuzywne znajdziemy. 

Co to w ogóle są klauzule abuzywne, czy inaczej: niedozwolone lub nieuczciwe?

Zacząć trzeba od tego, że jednym z podstawowych założeń prawa cywilnego jest zasada równości stron stosunku cywilnoprawego, w tym wypadku umowy. 

Na pewno niektórzy z Was się uśmiechną teraz ironicznie. 

No właśnie nikt, a w tym wypadku również ustawodawca, nie był na tyle naiwny, żeby nie zauważyć, że w przypadku umów zawieranych przez dużego kontrahenta (czy czasem po prostu przedsiębiorcę) z pojedynczym konsumentem, niezwykle trudno tą równowagę zachować. 

Oczywiste jest też, że tak duże firmy, zawierając setki czy tysiące umów, muszą bazować na wzorach umów. A to rodzi pokusę, żeby – wykorzystując swoją pozycję –  sformułować postanowienia, które są korzystne wyłącznie dla banku.

Nie można jednak przekroczyć pewnej granicy.

I teraz najlepiej przytoczyć definicję „niedozwolonych postanowień umownych” zawartą w kodeksie cywilnym (art. 385(1) § 1 zdanie pierwsze):

Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne).

No właśnie: takie zapisy w umowach nie będą po prostu obowiązywały w umowie nawet, jak zostaną w niej zapisane.

Odnosząc powyższe do umów frankowych: sądy już w dziesiątkach czy setkach wyroków uznały różne postanowienia umów za niedozwolone.

Dotyczyły one spreadów czy UNNW, ale najważniejsze były tu tzw. klauzule waloryzacyjne, czyli takie które odnosiły wartość tak kapitału głównego, jak i poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych, do waluty obcej, w tym wypadku franka szwajcarskiego.

Sądy uznając je za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumentów musiały je z umów „usunąć”.

I teraz pojawiało się pytanie: co dalej? Co zrobić z taką umową po wykreśleniu tych fragmentów umów, które jak się okazało, były niedozwolone w świetle przepisów kodeksu cywilnego?

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 537 404 455e-mail: frankowicze@kancelaria-koenner.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Radcy Prawnego Marek Koenner Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Radcy Prawnego Marek Koenner z siedzibą w Gdyni.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem frankowicze@kancelaria-koenner.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Następny wpis: